szkolenia i krawaty…

szkoleniom poświęcona jest cała prawie ta strona, zatem opowiem trochę o krawatach.

A jest o czym opowiadać – gdybym miał opowiedzieć krótka historię o każdym, to napisałbym pewnie kilka tomów.

Zaczęło się w 1997 lub 98 roku. Zobaczyłem u jednego z menagerów Kotlina krawat odbiegający standardem wyglądu od pozostałych biznesowych. To chyba były kaczki.

Zacząłem poszukiwać firm, sklepów, hurtowni, które oferowały krawaty. Dziś mam ich ponad 300. Znajomi i przyjaciele wiedzą, że najlepszym prezentem dla mnie będzie krawat.

Szykując się do szkoleń, ważnych wydarzeń biznesowych czy prywatnych zawsze dobieram krawaty do emocji, jakie będą towarzyszyć tym spotkaniom. Zarówno mi – pewność siebie, kiedy mam „ten” krawat, jak również moim Klientom – zaciekawienie

Dodaj komentarz